piątek, 7 września 2012

Wakacje cz. 2/2

9.30 ,a ja już byłam na nogach.Mieliśmy wyjeżdżać jutro ok .10.00.Spakowałam już wszystkie rzeczy potrzebne na wyjazd . Po południu (między 14 a 15 )miałam spotkać się z Misaki,Yutą i jego kuzynem Yuukim przy kawiarni ,,Kolorowa słodycz " , 
-Dzień dobry . - Powiedziałam do siostry która dopiero wstała .
- Cześć . 
Sora już wyjechała ponieważ jej dziadek się rozchorował i musiała wracać wcześniej .
Wybiła 12.00.
-Ding dong . - Zadzwonił dzwonek do drzwi  .
-Cześć . - Powiedziałam .- Jednak przyszłaś wcześniej .
-Siemka ,tak nudziło mi się w domu . - Powiedziała Misaki .
-Chodźmy na górę . - zaproponowałam .
Misaki pomogła wybrać mi ubranie na dzisiejsze spotkanie.
  Ubranie Misaki : ,,A'la Misaki -
- T-shirt długi czarny z napisem jasno różowym 
-Ciemno granatowe rurki 
-Trampki
-Bluza ( bejsbolówka ) "
Ubranie Mei (MOJE ) : ,,A'la Mei -
-Zwykła ciemno granatowa spódnica 10/15 cm nad kolanami 
-Bluzka ciemno bordowa w malutkie kwiatki ,włożona w spódnicę 
-Ciemno fioletowe rajstopy 
-Buty na koturnie "
Zajęło to nam dość długo bo spóźniłyśmy się o 15 minut w umówionym miejscu .
-Wow . Ale ładnie wyglądacie . - Powiedział Yuta.
- D-dzięki - Powiedziałyśmy  .
Byliśmy w kawiarni ,sklepach odzieżowych i obuwniczych ,księgarni , sklepie papierniczym, z biżuterią , a na koniec zaszliśmy na pizzę .
Od 15.00 do ok 18.00 spędziliśmy cas w mieście ,a później wszyscy wrócili do domu .
Oczywiście Yuta odprowadził mnie ,a Yuuki Misaki .
-Kupiłam nowe spodnie,sukienkę i T -shirt .-Krzyknęłam do siostry który była akurat na górze w swoim pokoju .
-Spoko . Już idę.
Pokazałam siostrze nowe ubrania i zjadłam kolację .
Zasnęłam szybciutko bo ok 21.00 -byłam strasznie zmęczona .

wtorek, 14 sierpnia 2012

Wakacje cz.1 / 2 .


Godzina 6.00 ,a ja już nie śpię . Dziś koniec roku szkolnego . Zeszłam na dół zjadłam śniadanie , następnie poszłam szykować się . Miałam sukienkę za kolana, w grube paski na dole i cieniutkie paseczki na gorze . W pasie, sukienka miała czerwoną kokardkę.
Ubrałam ją , a następnie zrobiłam z włosów kok i zostawiłam po prawej stronie pasmo które zakręciłam lokówką .Zrobiłam leciutki makijaż praktycznie nie widoczny . O 7.15 zadzwoniła do mnie Misaki .
-Halo .
- Cześć Mei idziemy dziś razem ?
- O cześć . Pewnie , a Yuta tez idzie .
- Nie . On idzie z kumplem .
- Ok . Rozumiem .  To o której przyjdziesz ?
- Zaraz wychodzę .
-Spoko. Do zobaczenia .
- Pa.
Od mojego domu do domu Misaki był mniej więcej 10 minut drogi . 7.20 - Miskai juz była u mnie .
Wzięłam sweterek oraz parasolkę i poszłyśmy w kierunku szkoły .
- No Mei opowiadaj .
- Yyy.. Ale co ?- zapytałam
- Wiesz o co chodzi . Jak było nad jeziorem ?- Z dużą pewnością siebie powiedziała .
- Aaaa... No wiesz ...yy...no .. Było fajnie .
- Fajnie heh ale i mi opowieść . Powiedz co robiliście .
- Przyjechaliśmy tam ok 20.30. Potem Ja i Yuta poszliśmy na spacer po okolicy ale po jakimś czasie zauważyliśmy że śledzą nas dziewczyny ,Ayano i Sora .
- Ha ha  ha .. Pewnie liczyły na pocałunek czy coś .- Zaśmiała się Miskai .
-Ha ha ha pewnie tak .
Całą drogę do szkoły opowiadałam jej o naszym pobycie nad jeziorem .
W szkole :
-Mei ,Misaki ,czekajcie !- Z końca korytarza krzyczał Yuta .
Stanęłyśmy i czekałyśmy na Yutę .
-Cześć . - Powiedziałyśmy chórem .
- Siema.
- Idziemy najpierw do sali naszej klasy ? - Zapytał Yuta.
-Tak .
Potem wytłumaczyliśmy sobie gdzie musimy być w danym czasie i co będziemy musieli robić .
W sali czekała już na nas cała klasa łącznie z nauczycielem .
Rozmawialiśmy całą klasa ,a  następnie poszliśmy całą grupą na salę gimnastyczna gdzie miał rozpocząć się apel .
Wszyscy śpiewali . Dyrektorka szkoły pożegnała nas i wręczyła dyplomy .
Następnie wszyscy się pożegnaliśmy .
-No to gdzie teraz idziemy ?- zapytała Misaki .
- Nie wiem .- Powiedział  Yuta .
- Mam świetny pomysł . Może wybierzemy się nad domek przy jeziorze , tak jak ja z Yutą , siostrą ,Sorą i rodzicami ?
- Takk. Bardzo chętnie . - Powiedziała Misaki .
- Ale sami tak ? - zapytał Yuta .
- No . Ale jest nas trzech . Znacie może jescze jakiegoś chłopaka ? - zapytałam
-Nie . Ale dlaczego musi być chłopak ? - rzekła Misaki
-Żeby było równo dwie dziewczyny i dwóch chłopaków .- Powiedziałam po czym uśmiechnęłam się .
- Ja znam . Weźmiemy mojego kuzyna . - Powiedział Yuta .
- Jak ma na imię ? Ile ma lat ? Gdzie mieszka ?- zaczęła wypytywać Misaki .
- Nazywa się Yuki .Jest w naszym wieku czyli ma 17 lat , a mieszka obecnie w Tokio ale przyjeżdża do mnie na wakacje .
- Echh . To daleko . Ale chętnie go poznam . Może okaże się być moim przyszłym mężem . - Powiedziała w zauroczeniem .
- Tak na pewno . - Powiedziałam po czym zaczęłam się śmiać.
- W sumie szczerze mówiąc to chciałam kiedyś być z tobą .- Powiedziała i wskazała na Yutę .
-Ha ha . Serio ?  A dlaczego teraz nie ?- Ze zdziwieniem powiedział .
-No przecież ty i Mei no jesteście razem .
- Co ?! - Krzyknęłam .- Kto ci to powiedział ?
-Nikt . Ale ja tak myślałam .- Powiedziała
- Ha ha ha ha . - Zaczęliśmy się wszyscy śmiać .
Później wszyscy poszliśmy do swoich domów .
Godzina 18.15
-Słucham .
- Cześć Mei . Z tej strony Yuta .
- Hej .
- Słuchaj . Pytałem się kuzyna i czy z nami jedzie . Powiedział że może pojechać ale pod jednym warunkiem.
- Jakim ? - Zapytałam .
- No bo on chce was teraz poznać żeby wiedzieć czy warto się z wami wybrać.
-Ok. Nie ma sprawy . To o której do was przyjść ?
- 18.40 ?
- Spoko .
Później zadzwoniła do Misaki i poinformowałam ją.
Punktualnie o 18.40 byłyśmy już na miejscu .
- Cześć to jest Yuki .- Powiedział Yuta wskazując na jego kuzyna .
-Cześć . -Powiedział .
-Cześć jestem Mei . - Powiedziałam .
-Hej , a ja jestem Misaki . -Zauroczona powiedziała .
Było widać zę Misaki i Yuki się bardzo dobże dogadują. W sumie wszyscy się polubili .
Godzina 20.00
Yuta i Yuki odprowadzili nas do naszych domów .
Yuta miał bliżej dom Miskai niż ja , więc Yuki został jeszcze z nią żeby porozmawiać .
-To cześć . -Pożegnałam się z Misaki i Yukim .
-Baj . - Powiedzieli i pomachali .
Szłam już tylko ja i Yuta .
Przed moim domem :
Nagle Yuta złapał mnie za rękę i powiedział ;
- Poczekaj nie idź jeszcze .
-Y. Dlaczego ?
-Pamiętasz jak się poznaliśmy ?- Zapytał ,
- Heh . Tak pamiętam przez parasolkę . - Uśmiechnęłam się .
-No . Wydaje się żę było to tak niedawno .
-Prawda.
Przez kilka sekund nikt nic nie mówił .
Potem przytuliłam się do niego :
-Dziękuję . -Szepnęłam .
-Yyy..Za co ? - Zdziwiony zapytał .
-Za to  że jesteś moim przyjacielem .
Potem staliśmy tak chwilę .
Oderwałam się od niego :
-Dobra to ja już idę . Cześć .- Pożegnałam się i dałam mu buziaka w policzek .
-D-d-do zobaczenia . - Zarumieniony powiedział .
Miałam motylki w brzuchu .
W domu ;
-Jestem ! - Krzyknęłam .
Potem poszłam do kuchni gdzie byli rodzice .
- Mamo mogła bym pojechać z przyjaciółmi nad nasz domek letniskowy ?
-Oo. Nie wiem . A kto was zawiezie i kiedy ?
-Może ty Tato ?
-Oj ,nie wiem mam ostatnio tyle na głowie .
-No proszę Tatku .
-Mam tylko czasu pojutrze .Między 9.30 a 13.20 .
- Może być. Więc się zgadzacie ? - Powiedziałam .
-Tak kochanie . - Powiedziała mama .
- To super ! Idę zadzwonić do Yuty i Misaki.
- Poczekaj . A ilu was będzie ? - Zapytała jeszcze mama .
- Razem ze mną 4 .
- O to akurat będzie tyle miejsc . Dobra idź już dzwonić . - Powiedziała .
Zadzwoniłam do wszystkich i powiedziałam wszytko . O której się spotykamy przed moim domem , o której jedziemy , na ile i kiedy .
Później zjadłam gofry które zrobiła moja mama pisałam na czacie z przyjaciółmi .
O 23.00 poszłam spać .

czwartek, 9 sierpnia 2012

Już wracamy ...

Wstałam o 8.00 ponieważ nie mogłam spać. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam na taras . Po zjedzenie usiadłam na schody i czekałam aż wszyscy wstaną .
- Buuuu...- Krzykną Yuta po czym złapał mnie za ramiona .
- Aaaaa....
-Ha ha ... Aż podskoczyłaś z przerażenia .- Powiedział.
- Nie trzeba było mnie straszyć tylko przywitać się jak normalny człowiek .- Z oburzeniem powiedziałam .
-No już się nie obrażaj . - Uśmiechną się .- Jadłaś już śniadanie ?
- Tak .
- Spoko . Chcesz może herbatę ?- zapytał
- Możesz zrobić .
Gdy Yuta zrobił sobie śniadanie i zaparzył herbatę razem siedzieliśmy na tarasie .
Ok. 12.00 wszyscy byli już na nogach pakowali się i sprzątali .
 Potem popołudnie spędziliśmy nad jeziorem . Opalałam się , Yuta pływał , a rodzice z kuzynką i siostrą popłynęli łódką.
Gdy leżałam na plaży Yuta na pełnił małe wiaderko wodą . Zakradają cię do mnie po cichu wylał wodę na  mnie .
- Co ty robisz .? - Krzyknęłam .
-Nic takiego . - Powiedział
- Jak to nic takiego , a kto wylał na mnie wodę ?
- Ja , bo chciałem cię troszkę ochłodzić za nim wejdziesz do wody .
-  Ja do żadnej wody nie zamierzam wchodzić . - Oburzona powiedziałam .
- Teraz już wejdziesz ... - Nie dokończył i wziął mnie na ręce ,a następnie zaniósł mnie do wody .
- Ej. Nieee . Ja chciałam się opalić .
- W wodzie szybciej się opalisz .
Za nim się obejrzeliśmy była już 17.30.
Wracaliśmy z plaży . Później wszystkie torby włożyliśmy do bagażnika i wracaliśmy już do domu .
O 20.30 byliśmy w domu . Pożegnałam się z Yutą .
Następnie resztę wieczora spędziłam przed komputerem .
Ach. Już koniec roku szkolnego  i wakacje .
Poszłam spać o 22.15.
..........................................................................................................................
( Od Autorki : Sorki ze tak późno dodałam posta ; ) )

wtorek, 31 lipca 2012

Cały dzień nad jeziorem i ognisko .

Wstałam ok.10.30 . Potem razem z Yutą zjadłam śniadanie . Przebrałam się w strój kąpielowy i czekałam razem z Yutą na moją siostrę ,kuzynkę i rodziców. O 12.00 byliśmy już nad jeziorem . Rozebrałam się i powoli szłam w kierunku wody . Weszłam do kolan ,a potem wbiegł do jeziora Yuta i zaczął na mnie chlapać wodą .
-Aaaa... Przestań ! - Krzyknęłam na Yutę i zaczęłam chlapać na niego .
Potem do nas przyłączyła się Ayano i Sora . Razem bawiliśmy się świetnie . Następnie ja i Yuta poszliśmy troszkę dalej popływać . Nie spodziewanie dotknęłam wodorosty i krzyknęłam po czym przytuliłam się do Yuty .
- Co się stało ? - Zapytał .
- Ja , ja coś dotknęłam .- Powiedziałam lekko jąkającym się głosem. 
- To pewnie były wodorosty .
- Fuj. Chcę już wyjść z wody . 
- Dobrze . - Powiedział i wziął mnie na plecy .
- A-ale co ty robisz ?- Zapytałam .
- Niosę cię .
- Dlaczego przecież umiem pływać. 
- Ale znowu będziesz krzyczeć bo staniesz na wodorosty .
-Nieprawda .- Puść mnie powiedziałam .
- Dobrze ale uważaj bo tu jest ich pełno .
- Nie , nie stój ja żartowałam .
Potem zaniósł mnie na plaże i razem opalaliśmy się . Była już 15.00 . Yuta zaproponował mi pływanie łódką.
 Był wieczór ,a ja i Yuta byliśmy już na środku jeziora .
- Jaki śliczny zachód słońca . -  Pochwaliłam 
- No naprawdę piękny . 
- Ach . Już jutro wracamy . 
- Tak. I już w piątek koniec roku szkolnego .Powiedział 
- W końcu . 
Gdy wróciliśmy na plaże ognisko było już rozpalone .Potem wszyscy upiekliśmy kiełbaski . 
Była już 21.00 Zaczęliśmy sprzątać . Zaszliśmy do domu razem oglądaliśmy film .
Wszyscy poszli spać ok 02.00.
...............................................................................................................................
Od Autorki ; Sorki za błędy i literówki . A teraz mniej więcej jak wyglądał domek letniskowy w środku .;

wtorek, 24 lipca 2012

Przyjazd rodziców

Wstałam 7.05 . Obudziłam siostrę i razem zjadłyśmy śniadanie.Szłam ulicą Wiśni i spotkałam Yutę. Poszliśmy razem do szkoły.Rozmawialiśmy całą drogę . W szkole czekała na nas Misaki .W szkole nauczycielka ogłosiła sprawdzian . Po szybko poszłam do domu . Otwieram drzwi ,a w domu byli już rodzice. Popatrzyłam na kalendarz i już znowu był wtorek . Później dowiedziałam się że mama zwolni mnie z lekcji w szkole ponieważ o 18.00 wyjeżdżamy na domek letniskowy całą rodziną nad jezioro . Jeszce później dowiedziałam się że mogę wziąć ze sobą tylko jednego przyjaciele ponieważ było jedno miejsce wolne do spania.  Miałam tylko dwójkę przyjaciół więc wybór był dość ciężki ponieważ i Misaki ,i Yuta byli dla mnie bliscy . Po paru minutach namysłu wybrałam Yutę. . Była już 16.00 szybko zadzwoniłam po Yutę i powiedziałam mu żeby szybko się pakował bo wyjeżdżamy . Później zadzwoniłam do Misaki i powiedziałam że jadę nad morze . Spakowałam się szybko wzięłam kilka ubrań , ręcznik , strój kąpielowy , materac i jeszcze  kilka potrzebnych mi rzeczy .O 17.00 przyszedł Yuta . Wytłumaczyłam mu cały plan dnia i razem spakowaliśmy walizki do busa którym rodzice przyjechali .W drodze do domku letniskowego razem z Yutą słuchaliśmy muzyki. Dotarliśmy na miejsce ok. godziny 20.00 . Rozpakowaliśmy się i napompowaliśmy materac na którym będzie spał Yuta .
- Pójdziemy się przejść ? - zaproponował Yuta 
- Dobrze . -Powiedziałam 
- Wychodzimy !- Krzyknęłam 
- Okey . Ale szybko wracajcie bo robi się ciemno. - Powiedziała mama.
Ja i Yuta wyszliśmy już .
- A co z Misaki ?- zapytał 
- Zadzwoniłam do niej że wyjeżdżam .
- Aha . A nie zdziwiło cię że do ciebie zadzwoniłam .? - zapytałam
- No troszkę . Ale mam nadzieję że będzie fajnie . - Z całą pewnością siebie powiedział .
Po pewnym czasie zorientowaliśmy się że ktoś za nami idzie .
- Yuta wiesz że .... - Szepnęłam ale Yuta mi przerwał 
- Wiem , wiem .- Szepnął 
- Wiesz kto to ?- zapytałam 
-Tak. Ayano i Sora . - Powiedział
-Ha ha ha . Udawajmy że ich nie widzimy . - Powiedziałam 
-  Okey . Ale dziwnie się czuję z myślą że ktoś  za nami idzie .
Potem z Yutą usiedliśmy na ławkę , a siostra i kuzynka siedziały w krzakach.
Położyłam głowę na ramieniu Yuty . Chyba bardzo się zdziwił bo przez chwilkę siedział nie ruchomo  .
- Przytul mnie .- Szepnęłam .
- Yyy.. Dlaczego ? - Szepnął 
- Zobaczysz .
Potem Yuta objął  mnie . A z krzaków wyleciały z głośnym śmiechem Ayano i Sora.
- Dlaczego za nami poszłyście ? - zapytałam
- Ponieważ my no ..eee...chciałyśmy zobaczyć gdzie idziecie .- Powiedziała Ayano .
- Ha ha .= Razem z Yutą śmiałam się .
Dziewczyny przepraszały nas całą drogę.
Gdy zaszliśmy do domu mama zrobiła nam gofry z bitą śmietaną .Ayano i Sora poszły szybko spać . Nie mogły doczekać się jutrzejszego dnia .
Ja i Yuta rozmawialiśmy ,a potem zasnęliśmy ok 01.00.
..............................................................................................................
Od Autorki : Postanowiłam że posty będą dodawane we wtorki i soboty lub w piątki .
Przepraszam za błędy albo literówki jeśli znajdziecie . Pozdrawiam .

sobota, 21 lipca 2012

Sora i jej ciężka podróż .

Wstałam o 9.00.
Ubrałam się i zeszłam na dół . Zrobiłam akurat kolację gdy naglę do drzwi ktoś zapukał.
Otworzyłam drzwi . Była to Sora .
-Cześć , kupę lat . - Powiedziała i  przytuliła mnie .
- Cześć. Miło cię widzieć . Wejdź . Akurat zrobiłam śniadanie .
- Masz dobrze wyczucie czasu . 
Wzięłyśmy walizki i zaniosłyśmy do jednego z pokoi . 
- To będzie twój pokój powiedziałam .- Poinformowałam .
- Jeju , jaki piękny .
- Rozpakuj się i zejdź na dół na śniadanie , a ja obudzę Ayano . 
Ayano zeszła na dół i przywitała się z Sorą . Razem zjadłyśmy śniadanie .
Po południu wybrałyśmy się na zakupy Kupiłam sobie nowe buty . Conversy o pięknym miętowym kolorze . 
Ayano nowe spodenki ,a Sora nową niebieską bluzę . 
Cały dzień chodziłyśmy po sklepach . Wieczorem zamówiłyśmy pizze . Bawiłyśmy się świetnie . Jutro zamierzam zaprosić Misaki i Yutę na noc. Rodzice przyjeżdżają we wtorek.
Razem siedziałyśmy do 20 .30 . Ja pierwsza poszłam na górę . Ayano i Sora oglądały film w salonie , a ja wykonałam wieczorne czynności i czytałam gazetę oraz pisałam sms-y. Poszłam spać ok . 23.15. 

piątek, 20 lipca 2012

Idziemy do kina . Yeah !

Przebudziłam się o 6.00 po czym stałam ponieważ nie mogłam spać . Przebrałam się i wykonałam poranne czynności . Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki . Przed laptopem przesiedziałam godzinę . Była 7.05 , obudziłam Ayano ,a potem zeszłam na dół i zrobiła nam śniadanie .
Obie miałyśmy do szkoły na 8.30 więc razem wyszłyśmy . Po drodze spotkałyśmy Yute i Misaki. Zapoznałam moją siostrę z nimi . Cała grupą poszliśmy do szkoły . Dzień w szkole był całkiem miły . Dostałam C+ ( Od Autorki : ocena 4+ ) za kartkówkę z biologii .Misaki też dostała C+ , a Yuta C ( Od Autorki : ocena 4 ). 
Po szkole poszłam szybko do domu . Siostra wychodziła właśnie na miasto .  I teraz całe 3,5 godziny siedzenia samej w domu .
Wypiłam herbatę przebrałam się już w ubrania na wyjście i czekałam . 
kilka godzin później ktoś zapukał do drzwi . Otworzyłam drzwi ,a tam stał Yuta .
- Cześć .- Powiedziłam 
-Siemka , wiem ze nie ma jeszcze 17 ale chciałem przyjść wcześniej i porozmawiać. - Rzekł Yuta 
- Dobrze , wejdź . 
Zaprosiłam go do środka . Zrobiłam mu herbatę i podałam na talerzyku herbatniki .Wybiła 16.50 . Do domu weszła moja siostra . Ze zdziwieniem popatrzyła na Yute.
-Cześć - Powiedział po czym wstał i poszedł się ubierać .
- C-c-cześć . - Uśmiechnęła się Ayano i poszła do kuchni .
Ubrałam płaszczyk i razem z Yutą poszłam po Misaki .
Gdy zaszliśmy do jej domu ,ona już na nas czekała .
Razem spędziliśmy bardzo miły wieczór . Wróciłam ok. 21.30 , a Sory jeszcze nie było . 
Ayano zeszła na dół .
- Mei ! Sora dzwoniła i mówiła ze się spóźni ,ponieważ autokar się zepsuł .
- Achh . Co za pech. - Powiedziałam 
- Jak było w kinie ? - zapytała 
- Wspaniale , film był naprawdę ciekawy . Kupiliśmy w sklepiku nachos-y , dużego Sprite na spółę i
 pop-corn. 
- Achh. A ja w sklepie kupiłam nowe buty , popatrz ... - Powiedziała po czym przyniosła z przedpokoju karton z butami . 
Były to piękne conversy koloru lawendowego .
-Musze je też sobie kupić ale oczywiście inny kolor . - Uśmiechnęłam się  .
Rozmawiałyśmy bardzo długo . Następnie poszłam na górę wziąć kąpiel i przebrać się w piżamy  .
Potem szybciutko zasnęłam .