wtorek, 24 lipca 2012

Przyjazd rodziców

Wstałam 7.05 . Obudziłam siostrę i razem zjadłyśmy śniadanie.Szłam ulicą Wiśni i spotkałam Yutę. Poszliśmy razem do szkoły.Rozmawialiśmy całą drogę . W szkole czekała na nas Misaki .W szkole nauczycielka ogłosiła sprawdzian . Po szybko poszłam do domu . Otwieram drzwi ,a w domu byli już rodzice. Popatrzyłam na kalendarz i już znowu był wtorek . Później dowiedziałam się że mama zwolni mnie z lekcji w szkole ponieważ o 18.00 wyjeżdżamy na domek letniskowy całą rodziną nad jezioro . Jeszce później dowiedziałam się że mogę wziąć ze sobą tylko jednego przyjaciele ponieważ było jedno miejsce wolne do spania.  Miałam tylko dwójkę przyjaciół więc wybór był dość ciężki ponieważ i Misaki ,i Yuta byli dla mnie bliscy . Po paru minutach namysłu wybrałam Yutę. . Była już 16.00 szybko zadzwoniłam po Yutę i powiedziałam mu żeby szybko się pakował bo wyjeżdżamy . Później zadzwoniłam do Misaki i powiedziałam że jadę nad morze . Spakowałam się szybko wzięłam kilka ubrań , ręcznik , strój kąpielowy , materac i jeszcze  kilka potrzebnych mi rzeczy .O 17.00 przyszedł Yuta . Wytłumaczyłam mu cały plan dnia i razem spakowaliśmy walizki do busa którym rodzice przyjechali .W drodze do domku letniskowego razem z Yutą słuchaliśmy muzyki. Dotarliśmy na miejsce ok. godziny 20.00 . Rozpakowaliśmy się i napompowaliśmy materac na którym będzie spał Yuta .
- Pójdziemy się przejść ? - zaproponował Yuta 
- Dobrze . -Powiedziałam 
- Wychodzimy !- Krzyknęłam 
- Okey . Ale szybko wracajcie bo robi się ciemno. - Powiedziała mama.
Ja i Yuta wyszliśmy już .
- A co z Misaki ?- zapytał 
- Zadzwoniłam do niej że wyjeżdżam .
- Aha . A nie zdziwiło cię że do ciebie zadzwoniłam .? - zapytałam
- No troszkę . Ale mam nadzieję że będzie fajnie . - Z całą pewnością siebie powiedział .
Po pewnym czasie zorientowaliśmy się że ktoś za nami idzie .
- Yuta wiesz że .... - Szepnęłam ale Yuta mi przerwał 
- Wiem , wiem .- Szepnął 
- Wiesz kto to ?- zapytałam 
-Tak. Ayano i Sora . - Powiedział
-Ha ha ha . Udawajmy że ich nie widzimy . - Powiedziałam 
-  Okey . Ale dziwnie się czuję z myślą że ktoś  za nami idzie .
Potem z Yutą usiedliśmy na ławkę , a siostra i kuzynka siedziały w krzakach.
Położyłam głowę na ramieniu Yuty . Chyba bardzo się zdziwił bo przez chwilkę siedział nie ruchomo  .
- Przytul mnie .- Szepnęłam .
- Yyy.. Dlaczego ? - Szepnął 
- Zobaczysz .
Potem Yuta objął  mnie . A z krzaków wyleciały z głośnym śmiechem Ayano i Sora.
- Dlaczego za nami poszłyście ? - zapytałam
- Ponieważ my no ..eee...chciałyśmy zobaczyć gdzie idziecie .- Powiedziała Ayano .
- Ha ha .= Razem z Yutą śmiałam się .
Dziewczyny przepraszały nas całą drogę.
Gdy zaszliśmy do domu mama zrobiła nam gofry z bitą śmietaną .Ayano i Sora poszły szybko spać . Nie mogły doczekać się jutrzejszego dnia .
Ja i Yuta rozmawialiśmy ,a potem zasnęliśmy ok 01.00.
..............................................................................................................
Od Autorki : Postanowiłam że posty będą dodawane we wtorki i soboty lub w piątki .
Przepraszam za błędy albo literówki jeśli znajdziecie . Pozdrawiam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz