piątek, 7 września 2012

Wakacje cz. 2/2

9.30 ,a ja już byłam na nogach.Mieliśmy wyjeżdżać jutro ok .10.00.Spakowałam już wszystkie rzeczy potrzebne na wyjazd . Po południu (między 14 a 15 )miałam spotkać się z Misaki,Yutą i jego kuzynem Yuukim przy kawiarni ,,Kolorowa słodycz " , 
-Dzień dobry . - Powiedziałam do siostry która dopiero wstała .
- Cześć . 
Sora już wyjechała ponieważ jej dziadek się rozchorował i musiała wracać wcześniej .
Wybiła 12.00.
-Ding dong . - Zadzwonił dzwonek do drzwi  .
-Cześć . - Powiedziałam .- Jednak przyszłaś wcześniej .
-Siemka ,tak nudziło mi się w domu . - Powiedziała Misaki .
-Chodźmy na górę . - zaproponowałam .
Misaki pomogła wybrać mi ubranie na dzisiejsze spotkanie.
  Ubranie Misaki : ,,A'la Misaki -
- T-shirt długi czarny z napisem jasno różowym 
-Ciemno granatowe rurki 
-Trampki
-Bluza ( bejsbolówka ) "
Ubranie Mei (MOJE ) : ,,A'la Mei -
-Zwykła ciemno granatowa spódnica 10/15 cm nad kolanami 
-Bluzka ciemno bordowa w malutkie kwiatki ,włożona w spódnicę 
-Ciemno fioletowe rajstopy 
-Buty na koturnie "
Zajęło to nam dość długo bo spóźniłyśmy się o 15 minut w umówionym miejscu .
-Wow . Ale ładnie wyglądacie . - Powiedział Yuta.
- D-dzięki - Powiedziałyśmy  .
Byliśmy w kawiarni ,sklepach odzieżowych i obuwniczych ,księgarni , sklepie papierniczym, z biżuterią , a na koniec zaszliśmy na pizzę .
Od 15.00 do ok 18.00 spędziliśmy cas w mieście ,a później wszyscy wrócili do domu .
Oczywiście Yuta odprowadził mnie ,a Yuuki Misaki .
-Kupiłam nowe spodnie,sukienkę i T -shirt .-Krzyknęłam do siostry który była akurat na górze w swoim pokoju .
-Spoko . Już idę.
Pokazałam siostrze nowe ubrania i zjadłam kolację .
Zasnęłam szybciutko bo ok 21.00 -byłam strasznie zmęczona .

wtorek, 14 sierpnia 2012

Wakacje cz.1 / 2 .


Godzina 6.00 ,a ja już nie śpię . Dziś koniec roku szkolnego . Zeszłam na dół zjadłam śniadanie , następnie poszłam szykować się . Miałam sukienkę za kolana, w grube paski na dole i cieniutkie paseczki na gorze . W pasie, sukienka miała czerwoną kokardkę.
Ubrałam ją , a następnie zrobiłam z włosów kok i zostawiłam po prawej stronie pasmo które zakręciłam lokówką .Zrobiłam leciutki makijaż praktycznie nie widoczny . O 7.15 zadzwoniła do mnie Misaki .
-Halo .
- Cześć Mei idziemy dziś razem ?
- O cześć . Pewnie , a Yuta tez idzie .
- Nie . On idzie z kumplem .
- Ok . Rozumiem .  To o której przyjdziesz ?
- Zaraz wychodzę .
-Spoko. Do zobaczenia .
- Pa.
Od mojego domu do domu Misaki był mniej więcej 10 minut drogi . 7.20 - Miskai juz była u mnie .
Wzięłam sweterek oraz parasolkę i poszłyśmy w kierunku szkoły .
- No Mei opowiadaj .
- Yyy.. Ale co ?- zapytałam
- Wiesz o co chodzi . Jak było nad jeziorem ?- Z dużą pewnością siebie powiedziała .
- Aaaa... No wiesz ...yy...no .. Było fajnie .
- Fajnie heh ale i mi opowieść . Powiedz co robiliście .
- Przyjechaliśmy tam ok 20.30. Potem Ja i Yuta poszliśmy na spacer po okolicy ale po jakimś czasie zauważyliśmy że śledzą nas dziewczyny ,Ayano i Sora .
- Ha ha  ha .. Pewnie liczyły na pocałunek czy coś .- Zaśmiała się Miskai .
-Ha ha ha pewnie tak .
Całą drogę do szkoły opowiadałam jej o naszym pobycie nad jeziorem .
W szkole :
-Mei ,Misaki ,czekajcie !- Z końca korytarza krzyczał Yuta .
Stanęłyśmy i czekałyśmy na Yutę .
-Cześć . - Powiedziałyśmy chórem .
- Siema.
- Idziemy najpierw do sali naszej klasy ? - Zapytał Yuta.
-Tak .
Potem wytłumaczyliśmy sobie gdzie musimy być w danym czasie i co będziemy musieli robić .
W sali czekała już na nas cała klasa łącznie z nauczycielem .
Rozmawialiśmy całą klasa ,a  następnie poszliśmy całą grupą na salę gimnastyczna gdzie miał rozpocząć się apel .
Wszyscy śpiewali . Dyrektorka szkoły pożegnała nas i wręczyła dyplomy .
Następnie wszyscy się pożegnaliśmy .
-No to gdzie teraz idziemy ?- zapytała Misaki .
- Nie wiem .- Powiedział  Yuta .
- Mam świetny pomysł . Może wybierzemy się nad domek przy jeziorze , tak jak ja z Yutą , siostrą ,Sorą i rodzicami ?
- Takk. Bardzo chętnie . - Powiedziała Misaki .
- Ale sami tak ? - zapytał Yuta .
- No . Ale jest nas trzech . Znacie może jescze jakiegoś chłopaka ? - zapytałam
-Nie . Ale dlaczego musi być chłopak ? - rzekła Misaki
-Żeby było równo dwie dziewczyny i dwóch chłopaków .- Powiedziałam po czym uśmiechnęłam się .
- Ja znam . Weźmiemy mojego kuzyna . - Powiedział Yuta .
- Jak ma na imię ? Ile ma lat ? Gdzie mieszka ?- zaczęła wypytywać Misaki .
- Nazywa się Yuki .Jest w naszym wieku czyli ma 17 lat , a mieszka obecnie w Tokio ale przyjeżdża do mnie na wakacje .
- Echh . To daleko . Ale chętnie go poznam . Może okaże się być moim przyszłym mężem . - Powiedziała w zauroczeniem .
- Tak na pewno . - Powiedziałam po czym zaczęłam się śmiać.
- W sumie szczerze mówiąc to chciałam kiedyś być z tobą .- Powiedziała i wskazała na Yutę .
-Ha ha . Serio ?  A dlaczego teraz nie ?- Ze zdziwieniem powiedział .
-No przecież ty i Mei no jesteście razem .
- Co ?! - Krzyknęłam .- Kto ci to powiedział ?
-Nikt . Ale ja tak myślałam .- Powiedziała
- Ha ha ha ha . - Zaczęliśmy się wszyscy śmiać .
Później wszyscy poszliśmy do swoich domów .
Godzina 18.15
-Słucham .
- Cześć Mei . Z tej strony Yuta .
- Hej .
- Słuchaj . Pytałem się kuzyna i czy z nami jedzie . Powiedział że może pojechać ale pod jednym warunkiem.
- Jakim ? - Zapytałam .
- No bo on chce was teraz poznać żeby wiedzieć czy warto się z wami wybrać.
-Ok. Nie ma sprawy . To o której do was przyjść ?
- 18.40 ?
- Spoko .
Później zadzwoniła do Misaki i poinformowałam ją.
Punktualnie o 18.40 byłyśmy już na miejscu .
- Cześć to jest Yuki .- Powiedział Yuta wskazując na jego kuzyna .
-Cześć . -Powiedział .
-Cześć jestem Mei . - Powiedziałam .
-Hej , a ja jestem Misaki . -Zauroczona powiedziała .
Było widać zę Misaki i Yuki się bardzo dobże dogadują. W sumie wszyscy się polubili .
Godzina 20.00
Yuta i Yuki odprowadzili nas do naszych domów .
Yuta miał bliżej dom Miskai niż ja , więc Yuki został jeszcze z nią żeby porozmawiać .
-To cześć . -Pożegnałam się z Misaki i Yukim .
-Baj . - Powiedzieli i pomachali .
Szłam już tylko ja i Yuta .
Przed moim domem :
Nagle Yuta złapał mnie za rękę i powiedział ;
- Poczekaj nie idź jeszcze .
-Y. Dlaczego ?
-Pamiętasz jak się poznaliśmy ?- Zapytał ,
- Heh . Tak pamiętam przez parasolkę . - Uśmiechnęłam się .
-No . Wydaje się żę było to tak niedawno .
-Prawda.
Przez kilka sekund nikt nic nie mówił .
Potem przytuliłam się do niego :
-Dziękuję . -Szepnęłam .
-Yyy..Za co ? - Zdziwiony zapytał .
-Za to  że jesteś moim przyjacielem .
Potem staliśmy tak chwilę .
Oderwałam się od niego :
-Dobra to ja już idę . Cześć .- Pożegnałam się i dałam mu buziaka w policzek .
-D-d-do zobaczenia . - Zarumieniony powiedział .
Miałam motylki w brzuchu .
W domu ;
-Jestem ! - Krzyknęłam .
Potem poszłam do kuchni gdzie byli rodzice .
- Mamo mogła bym pojechać z przyjaciółmi nad nasz domek letniskowy ?
-Oo. Nie wiem . A kto was zawiezie i kiedy ?
-Może ty Tato ?
-Oj ,nie wiem mam ostatnio tyle na głowie .
-No proszę Tatku .
-Mam tylko czasu pojutrze .Między 9.30 a 13.20 .
- Może być. Więc się zgadzacie ? - Powiedziałam .
-Tak kochanie . - Powiedziała mama .
- To super ! Idę zadzwonić do Yuty i Misaki.
- Poczekaj . A ilu was będzie ? - Zapytała jeszcze mama .
- Razem ze mną 4 .
- O to akurat będzie tyle miejsc . Dobra idź już dzwonić . - Powiedziała .
Zadzwoniłam do wszystkich i powiedziałam wszytko . O której się spotykamy przed moim domem , o której jedziemy , na ile i kiedy .
Później zjadłam gofry które zrobiła moja mama pisałam na czacie z przyjaciółmi .
O 23.00 poszłam spać .

czwartek, 9 sierpnia 2012

Już wracamy ...

Wstałam o 8.00 ponieważ nie mogłam spać. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam na taras . Po zjedzenie usiadłam na schody i czekałam aż wszyscy wstaną .
- Buuuu...- Krzykną Yuta po czym złapał mnie za ramiona .
- Aaaaa....
-Ha ha ... Aż podskoczyłaś z przerażenia .- Powiedział.
- Nie trzeba było mnie straszyć tylko przywitać się jak normalny człowiek .- Z oburzeniem powiedziałam .
-No już się nie obrażaj . - Uśmiechną się .- Jadłaś już śniadanie ?
- Tak .
- Spoko . Chcesz może herbatę ?- zapytał
- Możesz zrobić .
Gdy Yuta zrobił sobie śniadanie i zaparzył herbatę razem siedzieliśmy na tarasie .
Ok. 12.00 wszyscy byli już na nogach pakowali się i sprzątali .
 Potem popołudnie spędziliśmy nad jeziorem . Opalałam się , Yuta pływał , a rodzice z kuzynką i siostrą popłynęli łódką.
Gdy leżałam na plaży Yuta na pełnił małe wiaderko wodą . Zakradają cię do mnie po cichu wylał wodę na  mnie .
- Co ty robisz .? - Krzyknęłam .
-Nic takiego . - Powiedział
- Jak to nic takiego , a kto wylał na mnie wodę ?
- Ja , bo chciałem cię troszkę ochłodzić za nim wejdziesz do wody .
-  Ja do żadnej wody nie zamierzam wchodzić . - Oburzona powiedziałam .
- Teraz już wejdziesz ... - Nie dokończył i wziął mnie na ręce ,a następnie zaniósł mnie do wody .
- Ej. Nieee . Ja chciałam się opalić .
- W wodzie szybciej się opalisz .
Za nim się obejrzeliśmy była już 17.30.
Wracaliśmy z plaży . Później wszystkie torby włożyliśmy do bagażnika i wracaliśmy już do domu .
O 20.30 byliśmy w domu . Pożegnałam się z Yutą .
Następnie resztę wieczora spędziłam przed komputerem .
Ach. Już koniec roku szkolnego  i wakacje .
Poszłam spać o 22.15.
..........................................................................................................................
( Od Autorki : Sorki ze tak późno dodałam posta ; ) )

wtorek, 31 lipca 2012

Cały dzień nad jeziorem i ognisko .

Wstałam ok.10.30 . Potem razem z Yutą zjadłam śniadanie . Przebrałam się w strój kąpielowy i czekałam razem z Yutą na moją siostrę ,kuzynkę i rodziców. O 12.00 byliśmy już nad jeziorem . Rozebrałam się i powoli szłam w kierunku wody . Weszłam do kolan ,a potem wbiegł do jeziora Yuta i zaczął na mnie chlapać wodą .
-Aaaa... Przestań ! - Krzyknęłam na Yutę i zaczęłam chlapać na niego .
Potem do nas przyłączyła się Ayano i Sora . Razem bawiliśmy się świetnie . Następnie ja i Yuta poszliśmy troszkę dalej popływać . Nie spodziewanie dotknęłam wodorosty i krzyknęłam po czym przytuliłam się do Yuty .
- Co się stało ? - Zapytał .
- Ja , ja coś dotknęłam .- Powiedziałam lekko jąkającym się głosem. 
- To pewnie były wodorosty .
- Fuj. Chcę już wyjść z wody . 
- Dobrze . - Powiedział i wziął mnie na plecy .
- A-ale co ty robisz ?- Zapytałam .
- Niosę cię .
- Dlaczego przecież umiem pływać. 
- Ale znowu będziesz krzyczeć bo staniesz na wodorosty .
-Nieprawda .- Puść mnie powiedziałam .
- Dobrze ale uważaj bo tu jest ich pełno .
- Nie , nie stój ja żartowałam .
Potem zaniósł mnie na plaże i razem opalaliśmy się . Była już 15.00 . Yuta zaproponował mi pływanie łódką.
 Był wieczór ,a ja i Yuta byliśmy już na środku jeziora .
- Jaki śliczny zachód słońca . -  Pochwaliłam 
- No naprawdę piękny . 
- Ach . Już jutro wracamy . 
- Tak. I już w piątek koniec roku szkolnego .Powiedział 
- W końcu . 
Gdy wróciliśmy na plaże ognisko było już rozpalone .Potem wszyscy upiekliśmy kiełbaski . 
Była już 21.00 Zaczęliśmy sprzątać . Zaszliśmy do domu razem oglądaliśmy film .
Wszyscy poszli spać ok 02.00.
...............................................................................................................................
Od Autorki ; Sorki za błędy i literówki . A teraz mniej więcej jak wyglądał domek letniskowy w środku .;

wtorek, 24 lipca 2012

Przyjazd rodziców

Wstałam 7.05 . Obudziłam siostrę i razem zjadłyśmy śniadanie.Szłam ulicą Wiśni i spotkałam Yutę. Poszliśmy razem do szkoły.Rozmawialiśmy całą drogę . W szkole czekała na nas Misaki .W szkole nauczycielka ogłosiła sprawdzian . Po szybko poszłam do domu . Otwieram drzwi ,a w domu byli już rodzice. Popatrzyłam na kalendarz i już znowu był wtorek . Później dowiedziałam się że mama zwolni mnie z lekcji w szkole ponieważ o 18.00 wyjeżdżamy na domek letniskowy całą rodziną nad jezioro . Jeszce później dowiedziałam się że mogę wziąć ze sobą tylko jednego przyjaciele ponieważ było jedno miejsce wolne do spania.  Miałam tylko dwójkę przyjaciół więc wybór był dość ciężki ponieważ i Misaki ,i Yuta byli dla mnie bliscy . Po paru minutach namysłu wybrałam Yutę. . Była już 16.00 szybko zadzwoniłam po Yutę i powiedziałam mu żeby szybko się pakował bo wyjeżdżamy . Później zadzwoniłam do Misaki i powiedziałam że jadę nad morze . Spakowałam się szybko wzięłam kilka ubrań , ręcznik , strój kąpielowy , materac i jeszcze  kilka potrzebnych mi rzeczy .O 17.00 przyszedł Yuta . Wytłumaczyłam mu cały plan dnia i razem spakowaliśmy walizki do busa którym rodzice przyjechali .W drodze do domku letniskowego razem z Yutą słuchaliśmy muzyki. Dotarliśmy na miejsce ok. godziny 20.00 . Rozpakowaliśmy się i napompowaliśmy materac na którym będzie spał Yuta .
- Pójdziemy się przejść ? - zaproponował Yuta 
- Dobrze . -Powiedziałam 
- Wychodzimy !- Krzyknęłam 
- Okey . Ale szybko wracajcie bo robi się ciemno. - Powiedziała mama.
Ja i Yuta wyszliśmy już .
- A co z Misaki ?- zapytał 
- Zadzwoniłam do niej że wyjeżdżam .
- Aha . A nie zdziwiło cię że do ciebie zadzwoniłam .? - zapytałam
- No troszkę . Ale mam nadzieję że będzie fajnie . - Z całą pewnością siebie powiedział .
Po pewnym czasie zorientowaliśmy się że ktoś za nami idzie .
- Yuta wiesz że .... - Szepnęłam ale Yuta mi przerwał 
- Wiem , wiem .- Szepnął 
- Wiesz kto to ?- zapytałam 
-Tak. Ayano i Sora . - Powiedział
-Ha ha ha . Udawajmy że ich nie widzimy . - Powiedziałam 
-  Okey . Ale dziwnie się czuję z myślą że ktoś  za nami idzie .
Potem z Yutą usiedliśmy na ławkę , a siostra i kuzynka siedziały w krzakach.
Położyłam głowę na ramieniu Yuty . Chyba bardzo się zdziwił bo przez chwilkę siedział nie ruchomo  .
- Przytul mnie .- Szepnęłam .
- Yyy.. Dlaczego ? - Szepnął 
- Zobaczysz .
Potem Yuta objął  mnie . A z krzaków wyleciały z głośnym śmiechem Ayano i Sora.
- Dlaczego za nami poszłyście ? - zapytałam
- Ponieważ my no ..eee...chciałyśmy zobaczyć gdzie idziecie .- Powiedziała Ayano .
- Ha ha .= Razem z Yutą śmiałam się .
Dziewczyny przepraszały nas całą drogę.
Gdy zaszliśmy do domu mama zrobiła nam gofry z bitą śmietaną .Ayano i Sora poszły szybko spać . Nie mogły doczekać się jutrzejszego dnia .
Ja i Yuta rozmawialiśmy ,a potem zasnęliśmy ok 01.00.
..............................................................................................................
Od Autorki : Postanowiłam że posty będą dodawane we wtorki i soboty lub w piątki .
Przepraszam za błędy albo literówki jeśli znajdziecie . Pozdrawiam .

sobota, 21 lipca 2012

Sora i jej ciężka podróż .

Wstałam o 9.00.
Ubrałam się i zeszłam na dół . Zrobiłam akurat kolację gdy naglę do drzwi ktoś zapukał.
Otworzyłam drzwi . Była to Sora .
-Cześć , kupę lat . - Powiedziała i  przytuliła mnie .
- Cześć. Miło cię widzieć . Wejdź . Akurat zrobiłam śniadanie .
- Masz dobrze wyczucie czasu . 
Wzięłyśmy walizki i zaniosłyśmy do jednego z pokoi . 
- To będzie twój pokój powiedziałam .- Poinformowałam .
- Jeju , jaki piękny .
- Rozpakuj się i zejdź na dół na śniadanie , a ja obudzę Ayano . 
Ayano zeszła na dół i przywitała się z Sorą . Razem zjadłyśmy śniadanie .
Po południu wybrałyśmy się na zakupy Kupiłam sobie nowe buty . Conversy o pięknym miętowym kolorze . 
Ayano nowe spodenki ,a Sora nową niebieską bluzę . 
Cały dzień chodziłyśmy po sklepach . Wieczorem zamówiłyśmy pizze . Bawiłyśmy się świetnie . Jutro zamierzam zaprosić Misaki i Yutę na noc. Rodzice przyjeżdżają we wtorek.
Razem siedziałyśmy do 20 .30 . Ja pierwsza poszłam na górę . Ayano i Sora oglądały film w salonie , a ja wykonałam wieczorne czynności i czytałam gazetę oraz pisałam sms-y. Poszłam spać ok . 23.15. 

piątek, 20 lipca 2012

Idziemy do kina . Yeah !

Przebudziłam się o 6.00 po czym stałam ponieważ nie mogłam spać . Przebrałam się i wykonałam poranne czynności . Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki . Przed laptopem przesiedziałam godzinę . Była 7.05 , obudziłam Ayano ,a potem zeszłam na dół i zrobiła nam śniadanie .
Obie miałyśmy do szkoły na 8.30 więc razem wyszłyśmy . Po drodze spotkałyśmy Yute i Misaki. Zapoznałam moją siostrę z nimi . Cała grupą poszliśmy do szkoły . Dzień w szkole był całkiem miły . Dostałam C+ ( Od Autorki : ocena 4+ ) za kartkówkę z biologii .Misaki też dostała C+ , a Yuta C ( Od Autorki : ocena 4 ). 
Po szkole poszłam szybko do domu . Siostra wychodziła właśnie na miasto .  I teraz całe 3,5 godziny siedzenia samej w domu .
Wypiłam herbatę przebrałam się już w ubrania na wyjście i czekałam . 
kilka godzin później ktoś zapukał do drzwi . Otworzyłam drzwi ,a tam stał Yuta .
- Cześć .- Powiedziłam 
-Siemka , wiem ze nie ma jeszcze 17 ale chciałem przyjść wcześniej i porozmawiać. - Rzekł Yuta 
- Dobrze , wejdź . 
Zaprosiłam go do środka . Zrobiłam mu herbatę i podałam na talerzyku herbatniki .Wybiła 16.50 . Do domu weszła moja siostra . Ze zdziwieniem popatrzyła na Yute.
-Cześć - Powiedział po czym wstał i poszedł się ubierać .
- C-c-cześć . - Uśmiechnęła się Ayano i poszła do kuchni .
Ubrałam płaszczyk i razem z Yutą poszłam po Misaki .
Gdy zaszliśmy do jej domu ,ona już na nas czekała .
Razem spędziliśmy bardzo miły wieczór . Wróciłam ok. 21.30 , a Sory jeszcze nie było . 
Ayano zeszła na dół .
- Mei ! Sora dzwoniła i mówiła ze się spóźni ,ponieważ autokar się zepsuł .
- Achh . Co za pech. - Powiedziałam 
- Jak było w kinie ? - zapytała 
- Wspaniale , film był naprawdę ciekawy . Kupiliśmy w sklepiku nachos-y , dużego Sprite na spółę i
 pop-corn. 
- Achh. A ja w sklepie kupiłam nowe buty , popatrz ... - Powiedziała po czym przyniosła z przedpokoju karton z butami . 
Były to piękne conversy koloru lawendowego .
-Musze je też sobie kupić ale oczywiście inny kolor . - Uśmiechnęłam się  .
Rozmawiałyśmy bardzo długo . Następnie poszłam na górę wziąć kąpiel i przebrać się w piżamy  .
Potem szybciutko zasnęłam . 

czwartek, 19 lipca 2012

Czyżby nowa znajomość ?

I znowu kolejny dzień do szkoły .
Zadzwonił budzik . Wstałam i wzięłam ciepły prysznic . Później ubrałam się i zeszłam na dół . Moja siostra jeszcze spała  ponieważ miała na 10.00 . Ale ma szczęście . Szybko zjadłam i wyszłam z domu . Szłam przy głównej alej gdy nagle wpadła na mnie dziewczyna o  długich ,czarnych włosach i brązowych oczach ,a na uszach miała słuchawki .
- Przepraszam. - Powiedziała dziewczyna
-Nic się nie stało . - Uśmiechnęłam się  .
- Jak masz na imię ?
- Jestem Mei Asaba - odpowiedziałam - A ty ?
-Ja jestem Misaki Megumi . - Przedstawiła się po czym dodała - Miło mi cię poznać , a do jakiej szkoły chodzisz ?
- Do Północnego Yomi .
Potem przez całą drogę rozmawiałyśmy i okazało się , że chodzimy do tej samej klasy! W sali 326 czekał już na mnie Yuta . Jeszce później okazało się ze Yuta i Misaki to starzy przyjaciele . Była już 12.00. Nagle do sali wbiegł Kazami Kenzou ( przewodniczący klasy )i ogłosił że wszyscy muszą wracać do domu z powodu awarii .Wszyscy wyszli . Ja , Yuta i Misaki wracaliśmy razem . Po drodze zaszliśmy do pobliskiego marketu.
Kupiłam sobie soczek ,Yuta pączka ,a Misaki gumę do żucia .Misaki znałam dopiero parę godzin , a już zdążyła wypić połowę mojego soczku .
- Dziewczyny - powiedział Yuta
- Co ? - powiedziałyśmy razem 
- Może wybierzemy się do kina na tą nową komedię ?
- Hmmm...  Dobry pomysł - powiedziała Misaki 
- A kiedy i o której idzie ten film ?- zapytałam 
- W piątek o 18.15- Odpowiedział Yuta 
-Nie wiem czy będę mogła - powiedziałam po czym dodałam - Przyjeżdża do mnie kuzynka 
- To może innym razem .
Całą drogę rozmawialiśmy i na końcu wymieniliśmy się numerami telefonów . Pożegnaliśmy się. Każdy poszedł w swoją stronę . W domu była już moja siostra .Poszłam na górę i włączyłam laptopa. Nagle zadzwoniła komórka . Odebrałam . Była to Sora .
- Halo ?
- Cześć - Powiedziała spokojnym głosem .
- Cześć . 
- Dzwonię bo chciałam cię poinformować że przyjadę o 20.00
- Dobrze . - Powiedziałam - W domu będzie Ayano , ponieważ ja wychodzę .
- Aha . To do jutra . Buziaczki .
- Na razie . 
Rozłączyłam się i pobiegłam na dół do salonu poinformować siostrę że Sora będzie o 20.00
- Ayano !  Sora będzie o 20.00. Jak coś to otworzysz jej drzwi i pomożesz z walizkami .
-Dobrze . A ty , nie będzie cie ?? - Zapytała
- Ja idę do kina z przyjaciółmi .
- A o której wyjdziesz .
- O 17.00.
-To dobrze , bo ja idę z kumpelą o 13.30 do sklepów . Więc powinnam wrócić przed 17.00.
- Okey . Tylko nie bierz za dużo kasy . Możesz wziąć tylko 3000 jenów. 
 (  Od Autorki : ok 100 zł  )
Szybko zadzwoniłam do Yuty i Misaki że jednak pójdziemy do kina .
Była już 20.00 . Nie mogłam się doczekać jutrzejszego spotkania .
Przebrałam się w piżamę i pisałam sms-y z przyjaciółmi .
Zasnęłam ok 22.30 .
...........................................................................................................................
(Od Autorki : Czekam na komentarze . Pozdrawiam . )

środa, 18 lipca 2012

Tachibara Yuta

Zadzwonił budzik. Obudziłam się i spojrzałam na zegarek była 7.00 . Wstałam , umyłam się , przebrałam  i zeszłam na dół . Śniadanie stało już na stole . Zaczęłam jeść aż nagle do kuchni wpadła moja siostra .
Razem zjadłyśmy śniadanie .Miałam w szkole być o  8.30 , a ona o 9.30 . Zanim się obejrzałam była już 7.50 i musiałam już wychodzić. Wzięłam torbę z książkami ubrałam buty oraz płaszcz i wyszłam. Do mojej nowej szkoły idzie się 30 minut .Dzisiejszy dzień zapowiadał się ciepły . Gdy szłam po drodze spotkałam tego blondaska .
-Ooo..Cześć 
- Hej .
- Idziemy razem ? zapytał
- Okey. - odpowiedziałam
-Nie miałem okazji się przedstawić . Jestem Tachibara Yuta .- z uśmiechem na twarzy powiedział .
- Miło mi , a ja jestem Mei Asaba .
-Ładnie . - powiedział
Przy szkole się pożegnaliśmy . Szłam przez korytarz . Wcześniej powiedziano mi że moja klasa jest w sali 326. Była już na drugim piętrze gdy nagle dostałam w plecy kulką z papieru .Odwróciłam się i zobaczyłam wysokiego chłopaka który zaczął ;
-Cześć mała .
- Nie jestem mała . -powiedziałam z oburzeniem 
- Uuu.. Ostra 
Zaśmiał się i chciał mnie złapać za rękę ale ja  walnęłam go po twarzy i dodałam z wielkim oburzeniem ;
- Tylko mnie dotkniesz , a pożałujesz .
Chłopak popatrzył na mnie ze zdziwieniem , odwrócił się i szybkim truchtem poszedł w przeciwną stronę niż szłam .
Zadzwonił dzwonek , a ja w końcu znalazłam salę numer 326.
Weszłam do sali ,a tam siedział on .On czyli Yuta . Zarumieniłam się i usiadłam w rzędzie obok okien w ostatniej ławce. Lekcje zleciały szybko .
Wyszłam już ze szkoły i szłam w kierunku bramy .Nagle usłyszałam głośny krzyk :
- Meiiiiii !!!!!!!!!!!
Odwróciłam się i zobaczyłam Yutę.
- Nie wiedziałem że będziemy razem chodzić do klasy . - powiedział z zadowoleniem
-Ja też nie . Ale to dobrze , bo nie znam nikogo z klasy oprócz ciebie .
-Też się cieszę .
Gadaliśmy ze sobą całą drogę . Odprowadził mnie do domu i powiedział ;
- Nie zapomnij o dzisiejszym wypadzie na miasto .
- Na miasto , przecież mieliśmy iść do parku .- ze zdziwieniem powiedziałam
- Wiem , ale pomyślałem że oprowadzę cię po mieście . - uśmiechną się i pożegnał .
Weszłam do domu i siostra od razu zaczęła wypytywać mnie o różne rzeczy .
- O , to znowu ten przystojniak .- Uśmiechnęła się i zapytała .- Jak on ma na imię ?
- Eee.. Nazywa się Yuta , Yuta Tachibara.
-Ładnie , bardzo ładnie .
-Dziś wychodzę na miasto . - poinformowałam siostrę
- Naprawdę . A z kim ? Ach , pewnie z tym przystojniakiem .
- Tak z nim . Nie mów tak na niego bo on ma imię . Mruknęłam i dodałam - wychodzę o  17 .00. Mogę późno wrócić więc nie czekaj na mnie i nie rób mi kolacji zjem na mieście .
- Dobrze .
Poszłam na górę przebrać się z mundurka szkolnego . Gdy już otworzyłam swoją szafę nie mogłam się zdecydować w co mam się ubrać . Po dłuższej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi . Spojrzałam na zegarek już była 17.00. Krzyknęłam do siostry ;
-Jeśli to Yuta to wpuść go i powiedz że zaraz zejdę !
-Dobrze.
Szybko ubrałam się w spodenki, koszulkę oraz  bluzę , uczesałam się i szybko zeszłam na dół .
Yuta już na mnie czekał .
-Przepraszam że tak długo .
- Nic się nie stało .
Wyszliśmy .
- O 17.30 mamy autobus .Jeszce 5 minut- powiedział
- Zobacz już jedzie . -Krzyknęłam .
Jechaliśmy do centrum miasta ok. 15 minut .
Byliśmy w różnych sklepach . A na koniec poszliśmy do pizzeri .
 Bawiliśmy się świetnie .
Wracaliśmy już do domu .
- Która jest godzina ?- zapytałam
- 21.30
- Ojejku już tak późno . - zmartwiłam się
- Spokojnie odprowadzę cię .
- Dzięki .
-Kiedy jeszcze powtórzymy taki dzień ?
- Nie wiem . Ale na pewno nie długo . - uśmiechnęłam się .
Gdy już zaszliśmy pod mój dom ,powiedział ;
- No to do jutra .
- Tak , do jutra . Uśmiechnęłam się po czym dałam mu całusa w policzek i podziękowałam mu z mile spędzony dzień .
Zarumienił się , a potem uśmiechną  i poszedł .
Byłam już w domu . Nagle słyszę głośne tupanie roznoszące się po całym  domu .
- I jak było ?! - Zapytała Ayano .
- Fajnie .
- Gdzie byliście ? Co robiliście ?
Zdjęłam bluzę i opowiedziałam dla niej o wszystkim , a ona z ciekawością słuchała .
Gdy już skończyłam poszłam na górę , wzięłam prysznic i poszłam spać .
..................................................................................................................................
(Od Autorki : Przepraszam za literówki , czekam na komentarze i pozdrawiam )

wtorek, 17 lipca 2012

Ja i moja przeszłośc + dzisiejszy dzień

Jestem Mei , a dokładniej Asaba Mei . Na tym blogu będę opisywać moje życie .
Ale teraz opiszę siebię .
Jestem dość niska , ale mam twardy charakter ,jeśli coś zacznę to muszę to skończyć,szczupła brunetka z długimi włosami o piwnych oczach  .
Przeprowadiłam się właśnie do nowego miejsca Yomi , a uczęsczam do Północnym Liceum Yomi .
Jestem ,,nowa" , więc nie mam tu zbytnio wileu znajomych oprócz mojej siostry Ayano  i rodziców.
Niestety ale mam już 17 lat i jestem starsza o rok od swojej siostry , więc nie chodzimy do tej samej klasy.
; - /
W wcześniejszym  mieście też nie miałam przyjaciół . Może to dlatego że zabardzo ich nie potrzebowałam , i skupiałam się bardziej na nauce .
Za dużo z mojej przeszłości nie pamiętam ponieważ kiedy miałam 7 lat  potknęłam się na schodach i nie pamiętałam nikogo i niczego .
Jutro jest mój pierwszy dzień w szkole gdyż za 10 dni wakacje  ; )
Wiem żę pewnie większość w was ma już wakacje ale u mnie w szkole wakacje trwają od  27 lipca do 1 września . Tylko miesiąc i 4 dni ; )
A teraz opiszę moją siostrę :
Niska ( tak jak i ja ) ,  piwne oczy , szczupła i bardzo jasne włosy wpadające w biało -niebieski kolor , jest bardzo nieśmiała .
Już niedługo przyjedzie do nas kuzynka  Sora, ma 16 lat ale ma bardzo dziwny charakter .

A więc co stało się dziś przeczytajcie sami :
 Byłam sama w domi , gdyż moja siostra była już dawno w skole . Ubrałam się i doprowadiłam się do ładu i zeszłam na dół . Krzyczałam do mamy czy jest juz śniadanie ale odpowiedziała mi tylko cisza. Weszłam do kuchni i spostrzegłam na stole karteczkę na której pisało :

,, Musieliśmy wyjechać ponieważ dziadek zachorował , nie bedzie nas przez tydzień , a Sora powinna przyjechać w piątek ale możliwe ze będzie szybciej . Numery telefonów są na lodówce .Zróbcie zakupy , pieniądze są w szafce w salonie . Mamy na dzieję że się wszystkim zajmiesz Mei .
                                                                                             
                                                                                                Mama i Tata     " 
A obok było dopisane ;
,,Wrócę później niż zawsze około 18.30 powinnam byc w domu poniewaz muszę zostać na dodadkowym angielskim , zrób kolację ; )
                                                                                   Ayano " 
Po przeczytaniu zrobiłam sobię tosty oraz herbatę, usiadłam i włączyłam telewizor .Zawsze gdy jestem sama w domu nudzi mi się . Ale dziś musze zrobić zakupy więc pójde teraz .Poszłam na górę uczesałam włosy i zabrałam płaszcz pieniądze oraz torebkę . Ubrałam buty i wyszłam .
Do sklepu idzie sie 10 minut . Gdy już doszłam do sklepu wyjęłam wcześniej napisaną przeze mnie listę rzeczy do kupienia . Pakowałam juz zakupy i wychodziła ze sklepu gdy nagle zaczęło padac , a ja przypomniałam sobie że nie zabrałam ze sobą parasolki . Stałam pod sklepem 5 minut aż nagle ze sklepu wyszedł troszkę wyszy od mnie chłopak z niebieskimi oczami i blond włosami . Popatrzył się na mnie , uśmiecną się i zapytał :
- Nie masz swojej parasolki ?
- Nie .- Odpowiedziałam .
- Moge ci pożyczyć jeśli chcesz , ja mam bluzę z kapturem  więc nie zmoknę . - Powiedził , uśmiechną sie i dał mi swoja parasolkę .
-D-d-ddziękuję .- wykrztusiłam ; )
Szliśmy razem aż nagle zaczeliśmy rozmowę ;
- Gdzie mieszkasz ? Nigdy cie tu nie widziłem . Do jakiej szkoły chodzisz ? Ile masz lat ?- zapytał
-Mieszkam zaraz za tym rondem i jestem ,, nowa" .
- Aha , a do jakiej szkoły będziesz chodzić ? 
- Yyy.. Do Północnego Liceum Yomi .
- To dobrze . Mam nadzieję że się jescze spotkamy , ja już muszę iść . Na razie 
Chciałam oddac już mu parasolkę ale nie zdążyłam poniewaz pobiegł już w kierunku szkoły .
Weszłam do domu zdjęłam płaszcz i buty . Zaniosłam zakupy do kucni i rozpakowałam wszystko .
Przez dłuższy czas myślałam o tym chłopaku i zadawałam sobię pytanie ; ile on mozę mieć lat ? jak może mieć na imię ? i gdzie mieszka i uczy się ?.
Zegar wybił już 14.00.
Ale ten czas mija niedawno była 11.00 - pomyślałam .
Zrobiłam sobie kanapki i poszłam na górę . Włączyłam laptopa . I czekałam na siostre.
Gdy spojrzałam na zegarek była już 18.00.Wyłączyłam laptopa , wzięłam talerzyk od kanapek i zeszłam na dół robic kolację .Wybiłam już 18.30 . Zaraz powinna byc moja siostra - pomyślałam .Kolacja juz skonczona .
Usłyszałam że ktoś wszedł do domu . To była moja siostra .
-Cześć .Kolacja już jest ?
- Cześć .Tak stoi na stole .
Ayano zaniosła trobę z ksiązkami na góre i wróciła na dół .
Razem zjadłyśmy kolację i włączylyśmy telewizor.
Oglądałyśmy film gdy nagle ktoś zapukał do drzwi .
- Pójde otworzyć .-powiedziłam
Gdy otworzyłam drzwi stał tam chłopak który pożyczył mi parasolkę .
- Cześć .
- Hej.
-  Yyy..Ja..no  ....
- Pewnie chcesz swój parasol .
- Nie nie oto chodzi . Ja chciałem cię zaprosić do parku na spacer żebyśmy lepiej się poznali.
Zdziwiłam się bardzo .
- Ale teraz ?- zapytałam 
- Tak . - odpowiedził
- Przepraszam cię ale teraz nie moge . Może jutro ?
- Dobrze . - uśmiechną się i dodał - A o której ?
- Jutro ide do szkoły na 8.30 więc moze tak o 15.30 wróce ze szkoły . -Odpowiedziłam 
- To o 17 bądź gotowa .
- Dobrze.
- Na razie 
- Pa .
I znowu zapomniłam oddac mu parasola .
Gdy weszłam do salonu siostra zaczęła mnie wypytywac
-kto to ? kto to ?
- Yyy...kolega którego dziś rano poznałam 
- Gdzie go poznałaś ?
- Pod sklepem , pożyczył mi swoją parasolkę ale ... - chciałam jescze coś dodaą ale Ayano zaczęła mówić
- Ale przystojniak z niego - z uśmiechem na twarzy powiedziała
- He he ...- Zaśmiałam się .
A potem znowu ogladałyśmy film .
Cały czas po głowie chodziło mi dwa pytania ,,jak ona ma na imię?" i ,,ile ma lat ?".
Ale miejmy nadzieję że tego dowiem się jutro .
.......................................................................................................................
(Od Autorki : Przepraszam za literówki i błędy.Czekam na komentarze .Pozdrawiam )